IQ Labs

Rodzaje pamięci i ich umiejętne użycie do lepszego pamiętania

22/12/2005 | Blog edukacyjny, Trening Pamięci

Pamięć epizodyczna jest pamięcią zmysłową, pamiętamy coś, co nam się zdarzyło poprzez odczucia, które wtedy doświadczyliśmy. Aby je przywołać potrzebny jest pewien czas i odpowiednie nastawienie emocjonalne. Np. jeśli jesteśmy weseli, łatwiej przypominamy sobie zdarzenia wesołe i odwrotnie. Sam proces przypominania jest jakby rosnący i wieloetapowy. Jak się w niego zagłębiamy, co wymaga wysiłku umysłowego, to wydobywamy następne wspomnienia, które nie były od razu dostępne. Inaczej niż w pamięci semantycznej, gdzie wiemy gdzie leży Marrakesz lub jak zginął generał Sikorski lub nie. Nawet długie zastanawianie się nie wiele pomoże, musimy poszukać w źródłach zewnętrznych.

Ta istotna różnica może stanowić przesłanie do systemu ulepszania naszej pamięci. Bo jeśli większość z tego, co uczymy się w szkole, jest dostępna tylko w pamięci semantycznej i przybiera wartość 0/1, to nic dziwnego, że tak trudno coś zapamiętać. Z pamięcią epizodyczną nie jest tak beznadziejnie, gdyż po dłuższym zastanowieniu jakby rekonstruujemy zdarzenie poprzez dodawanie poszczególnych elementów. Np. przypomnij sobie, co robiłeś tydzień temu, wczoraj, rok temu o tej porze? Pozornie tylko zadanie trudne, po chwili każdy z was jest w stanie to odtworzyć. Tylko jak to zrobić? Może pomocne było by zapamiętywanie wielo zmysłowe, czyli synestezja?

Interesujące jest też umiejscowienie poszczególnych rodzajów pamięci w ontogenezie i filogenezie człowieka. Według Tulvinga najwcześniej powstającą i najszerszą jest pamięć proceduralna. Pamięć proceduralną stosujemy od pierwszych dni naszego istnienia i dysponują też nią zwierzęta. Jeśli coś nauczymy się robić to zostaje to w naszej pamięci jako automatyzm, np. jazda na rowerze czy prowadzenie samochodu, ale również operowanie naszym głosem czy umiejętność chwytania piłki. Automatyzm cechujący tą pamięć jest jej wielkim atutem, bo nie zżera naszych zasobów uwagi, przynajmniej po opanowaniu czynności i raczej nie podlega zapominaniu.

Drugi stopień wg. Tulvinga to pamięć semantyczna. Uczymy się, że kubek to kubek, bez względu, jak wygląda, filiżanka to filiżanka, mimo że czasami ich wygląd się bardzo zbliża do siebie. ( To inny ciekawy temat z zakresu powstawania pojęć). Cały leksykon wiedzy szkolnej znajduje się w tym obszarze, choć często trudno odróżnić czy to pamięć semantyczna czy też już proceduralna. Np. umiejętność dodawania dobrze opanowana, czy odmieniania prze przypadki. (Wydaje się, że gdy odmieniamy przy odpowiedzi na pytanie naszej polonistki, to jednak wiedza semantyczna, lecz gdy poprawnie mówimy z kolegą, nie zdając sobie z tego sprawy, to jednak wiedza proceduralna. I tu trzeba się zgodzić, że wiedza proceduralna była wcześniej niż wiedza semantyczna, a co jeszcze dziwniejsze jako semantyczna może być zapomniana i grozi nam niedostateczny z polskiego.)

Najbardziej zaawansowaną pamięcią w rozwoju wg. Tulvinga jest pamięć epizodyczna. Choć w tej materii naukowcy nie są zgodni, gdyż dość trudne do ustalenia jest, kiedy w człowieku pojawia się świadomość siebie. Nie wgłębiając się w ten temat, możemy powiedzieć, że wnioskując z potocznej obserwacji dzieci, rzeczywiście można zauważyć, iż tworzenie świadomości JA u dziecka i co za tym idzie pamięci epizodycznej powstaje najpóźniej. Do tego pamięć ta jest narażona na największą utratę, poprzez amnezję dziecięcą, ale i dorosłych najbardziej dotyka utrata pamięci zdarzeń. Jednak jest również znakomicie elastyczna. Nie tylko możemy dokonywać zmian we wspomnieniach (psychoterapia), lecz również rekonstruować zdarzenie, jakby zupełnie zapomniane. Tak jakby ta pamięć była nam tylko częściowo dostępna świadomie i dopiero pod wpływem wysiłku czy sugestii się ujawniała.

To niezmiernie cenna i adaptacyjna cecha, gdybyśmy tylko potrafili ją wykorzystać do zapamiętywania materiału np. szkolnego.

Z tych trzech pamięci widać wyraźnie, że najtrwalsza jest proceduralna, a najbardziej zawodna epizodyczna. Lecz każda ma swoją rolę i odpowiednie ku temu właściwości. Czy zatem można je w jakiś sposób mieszać i doprowadzać do zwiększenia efektywności zapamiętywania?

Myślę, że już tak jest. Jeśli przyjmiemy za Tullvingiem, kolejność powstawania pamięci i niejako jej złożoność, to możemy powiedzieć, że najpierw są czynności celowe (procedury), potem, reprezentacja tychże w pamięci semantycznej, jako przedstawienie abstrakcyjne świata zewnętrznego do wewnątrz umysłu. A następnie dopiero włączenie swojej świadomości w proces reprezentacji świata zewnętrznego w umyśle podmiotu myślącego. A zatem dokonywanie zmian na materiale abstrakcyjnym w naszym umyśle, szczególnie z uwzględnieniem pamięci biograficznej, powinno powodować zmiany w procedurach czynnościowych i ich realnych, fizycznych reprezentacjach - zachowaniu. Czyli w czynnościach wykonywanych w świecie realnym i go kształtujących. Tak właśnie działa dobra i efektywna psychoterapia. Więc wszystkie te rodzaje pamięci, mimo swej różnorodności i specyficznej właściwości, działają w jednym zależnym systemie, gdzie od doświadczeń zmysłowych przechodzimy do uogólnień na temat funkcjonowania świat (pamięć semantyczna), dochodzimy do spostrzegania siebie w tym świecie i co ciekawsze, interpretacji tychże samych doświadczeń zmysłowych . Koło się zamknęło.