IQ Labs

Pamięć – konstatacja na temat natury pamięci.

22/12/2005 | Blog edukacyjny, Trening Pamięci

Dlaczego natura w procesie ewolucyjnym nie zadbała o większy rozwój naszej pamięci?

Prawie każdy chciałby mięć bardziej pojemną pamięć, stąd wielkie powodzenie wszelkiego typu kursów zapamiętywania i technik mnemonicznych. Ale czy naprawdę jest to przydatne i potrzebne. Dlaczego mamy tak nierozwiniętą tą część mózgu, która jest tak potrzebna? Była by to jakaś niekonsekwencja natury i procesu ewolucyjnego, gdyby nie szersze i bardziej profesjonalne spojrzenie na ten pozorny dysonans w rozwoju filogenetycznym (przez wieki ewolucji człowieka).

Przyszedł mi do głowy pewien pomysł, na niezmiernie nośne i trafne porównanie, dotyczące pojemności pamięci. Porównajmy pamięć do pojazdu, a jej pojemność do ładowności tegoż. Dlaczego wszyscy nie jeździmy ciężarówkami, przecież są znacznie pojemniejsze niż nasze samochody? Odpowiedź jest oczywista, mają inne wady, które czynią je nieprzydatnymi w codziennym życiu, o ile nie jesteśmy przewoźnikami towarów (mnemonistami- osobami zajmującymi się zapamiętywaniem). No i są za drogie w eksploatacji, to znaczy, że zazwyczaj zupełnie nam nie przydatne ze swoją pojemnością. I to pewnie jest adekwatny przykład do naszej pamięci. Przecież nie chodzi tylko o jej nieograniczoną pojemność, bo na co dzień znakomicie radzimy sobie z taką, jaką mamy. Jej zbyt wielka pojemność niosłaby ze sobą koszty dla organizmu, które tak jak w przypadku ciężarówki były by zupełnie bezsensowne. Raczej codzienne życie wymaga od nas dużej sprawności, operatywności i niezawodności pamięci. Dlatego też w życiu małe samochody cieszą się większym wzięciem niż ciężarówki, a sprawna i niezawodna pamięć daje właścicielowi większe korzyści niż olbrzymia, lecz nieefektywna. Patrz na doniesienia prasowe, że większość mnemonistów nie radzi sobie z normalnym życiem. Potrafi zapamiętać tysiące liczb, ale nie potrafi samodzielnie zrobić zakupów czy trafić do domu. Dlatego rozwijanie pamięci to raczej jej usprawnianie i efektywne wykorzystanie, niż wkuwanie tysięcy liczb, aby pochwalić się przed znajomymi objętością pamięci. To nie na wiele się przyda, a wręcz utrwali nasz obecny sposób zapamiętywania zamiast uczyć wielu różnorodnych sposobów dotarcia i łączenia informacji. Łączenia, gdyż tak wydaje się wyglądać przypominanie, wybór i łączenie posiadanych informacji.

A zatem co to jest właściwie PAMIĘĆ?

Najczęściej mówimy o dwóch rodzajach wydobywania z pamięci; odtwarzaniu i rozpoznawaniu. (Gwoli ścisłości, możemy mówić jeszcze o ponownym uczeniu). Jednak jak się dłużej nad tym zastanowić, to również odtwarzanie jest procesem rozpoznawania, gdyż aby odtworzyć musimy rozpoznać właściwą odpowiedź z wielu innych nagromadzonych informacji w naszej pamięci długotrwałej i ją przywołać do krótkotrwałej. Następnie zrealizować ją w mowie lub piśmie. Ale cały czas mamy na uwadze, że odtwarzanie nie jest tylko puszczaniem zapisanej taśmy, lecz raczej kreatywnym wytwarzaniem wypowiedzi z wielu elementów wiedzy posiadanej, poprzez wybór- rozpoznanie właściwych do tej wypowiedzi z szerszego grona. Proces ten przypomina wybieranie produktów na obiad ze straganów na targu, gdyż u jego podstaw musi leżeć cały czas schemat receptury obiadu, czyli w naszym przypadku pewien zarys, jak ma ta wypowiedź wyglądać (brzmieć), i z jakich elementów powinna się składać. A zatem poszukujemy w naszej pamięci potrzebnych nam wiadomości w procesie dopasowywania i odrzucania niepotrzebnych w stosunku do jakiejś ogólnej konstrukcji wypowiedzi.

Wydaje się, że rozróżnianie ma o wiele większe zastosowanie niż tylko w definiowaniu inteligencji (pierwsze definicje inteligencji Bineta, np. inteligencja kinestetyczna to rozróżnianie ciężaru, a inteligencja muzyczna to zdolność rozróżniania dźwięków, itd.).

Rozróżnianie semantyczne-znaczeniowe pojęć czy treści przekazu, ma decydujące znaczenie na pamiętanie, a właściwie na zapamiętanie i opamiętanie. Otóż przekazy- słowa, do siebie podobne wpływają na siebie bardziej niż nie podobne (interferują). Tak jakby trudności z rozróżnieniem pomiędzy słowami bliskoznacznymi zacierały możliwość ich zapamiętania. I to zarówno retroaktywnie jak i proaktywnie (do tyłu, czyli wpływanie na informacje już posiadane, i do przodu, czyli wpływanie na informacje, które będziemy się uczyć). Wykazuje to wyraźnie, że istotą zapamiętywania jest sens przekazu, jego semantyczne znaczenie. A zatem zapamiętanie to zrozumienie i zakodowanie semantyczne, a nie powtarzanie i kod akustyczny. Wyłączając z tego wiersze czy rymowanki, gdzie nawet automatyczne powtarzanie nie gwarantuje rozumienia treści, z czym borykają się poloniści. (Co poeta miał na myśli?)

Więcej na kursie w Laboratorium „IQ-Labs”