IQ Labs

Czy można łatwiej rozumieć trudne teksty?

22/10/2005 | Szybkie Czytanie

Porządkowanie materiału do nauczania ma decydujące znaczenie dla jego zrozumienia. Wyobraźmy sobie tablicę z zapisanymi na niej chaotycznie cyframi, jedne są poprzekręcane, inne do góry nogami, jeszcze inne w lustrzanym odbiciu. Proszę spróbować to zapamiętać!

Oczywiście zupełnie niemożliwe i jest nie do rozszyfrowania, co też ona przedstawia. Ale proszę te cyfry wypisać w ciągu liczb. Od razu zauważymy, że jest tam jakaś zasada. Co właściwie zrobiliśmy? Niewiele - te same informacje przedstawiliśmy jako zorganizowaną całość. I to jest już z łatwością zapamiętywane. Dlaczego?

Bo człowiek bardzo słabo zapamiętuje różne elementy, jeśli nie są zorganizowane w jakąś strukturę. Nawet w obrazach, które wydaje się, że są zapamiętywane przez pamiętanie i przetwarzanie wszystkich elementów, jest zupełnie tak samo. Dowodzą tego badania nad spostrzeganiem obrazów. To, co zapamiętujemy, to jest jakaś sensowna, zorganizowana całość. Zupełnie sobie nie zdajemy z tego sprawy, że nie widzimy części obrazu. Przykładem jest tu obraz pary jedzącej obiad na tarasie z widokiem na góry. Dwa zdjęcia wydają się zupełnie takie same, dopóki ktoś nam nie zwróci uwagi, że na jednym jest wielka drewniana belka, a na drugim nie ma. Bo my widzimy tylko zorganizowane całości, np. twarze ludzi, ich interakcję, uśmiechy wzajemne, pochylenie, nawet część landszaftu. Wszystko to, co nadaje sens i znaczenie tej fotografii, a zupełnie umykają nam nieważne i nieadekwatne elementy.

Tak też postrzegamy tekst - jako pewną zorganizowaną całość. Jeśli nie możemy doszukać się zorganizowania, to jesteśmy zagubieni i nic nie rozumiemy. Wystarczy jednak wprowadzić tam jakiś porządek, znaleźć tam jakąś oś, wokół której wszystko jest zorganizowane. Coś, co nadaje sens, strukturę organizacyjną, która sprawia, że tekst staje się przejrzysty. Czasami trzeba dokonać pewnego mentalnego uporządkowania. I aby tego dokonać, potrzebne jest umieszczenie głównych tez, twierdzeń, sądów tekstu w jednej przestrzeni roboczej. Tak, jak nie można zgadnąć, co rysunek przedstawia, nie mając go w zasięgu percepcji rzeczywistej lub wyimaginowanej (myślę tu o wyobrażeniu, a nie bezpośrednim patrzeniu na obraz).

Nawet jeśli widzimy część, to musimy sobie wyobrazić całość, aby wiedzieć, że to jest część tej całości. Tylko tak rozumiemy świat. Ten fizyczny, nas otaczający, jak również ten abstrakcyjny, zawarty w ideach, twierdzeniach, hipotezach, czy opowiadaniach innych ludzi lub własnych myśli.
Różnica jest tylko taka, iż własne koncepcje mogą być nieuświadomione, niewypowiedziane czy tylko niewyklarowane. Co nie znaczy, że ich nie ma. One są i nawet często działamy pod ich przemożnym wpływem. Dopiero po naszym działaniu je widać.

Natomiast, aby zrozumieć koncepcje innych, jest potrzebny moment wglądu, chwila, w której układa nam się ta koncepcja w jakąś zorganizowaną całość. Dlatego artykuły trudne, o dużej zawartości abstrakcji, wymagają od nas intensywnego myślenia, czyli przerabiania treści i jej strukturalizacji. Dopiero wtedy stają się sensowne i możliwe do zrozumienia i zapamiętania.

Jak dwóch głuchoniemych mogłoby rozmawiać np. o obrazie „Bitwa pod Grunwaldem”?
Tak, jak ludzie słyszący, nie mogą przedstawić wszystkich szczegółów, lecz dokonać symbolizacji. Przekształcić cały ten wielki obraz z mnóstwem szczegółów, w jeden symboliczny znak, tak jak słyszący określają go tytułem, który zawiera w sobie ideę obrazu.

Ciekawe natomiast było by to, jak dokonaliby tej kompresji nie znając tytułu, ani konkretnej przynależności historycznej obrazu. Być może zaskoczyłby nas ten nowy tytuł, bo co fizycznie pokazuje obraz, jeśli wyłączymy całą wiedzę o nim?

W tym przykładzie myślę jednak tylko o naszej umiejętności syntetyzacji materiału treściowego, aby łatwiej dokonywać na nim operacji mentalnych, np. strukturalizacji.
Wydaje się to najistotniejszą zdolnością w rozumieniu tekstu i w ogóle uczeniu się.

Więcej na kursie w Laboratorium „IQ-Labs”